Udar- zestaw nr.28479
To był najbardziej przerażający prezent urodzinowy. W dniu, w którym Tony Sharp skończył 40 lat został porwany. Sprawcami okazali się dowcipni koledzy. W dniu swoich 40. urodzin Tony Sharp, menadżer w banku HSBC w Penzance, jak zwykle szedł do pracy. W pewnym momencie mężczyzna w kominiarce zatrzymał Tony'ego i przystawił pistolet do jego głowy. Napastnik założył na głowię ofiary worek. Sharp został zaciągnięty do samochodu. Auto ruszyło. Porywacze zatrzymali się na stacji benzynowej. Tony usłyszał dźwięk aparatu fotograficznego. Pomyślał, że napastnicy robią mu zdjęcia, by później pokazać je rodzinie i zażądać okupu. Po chwili ktoś zdjął worek z głowy Tony'ego. Mężczyzna zamiast napastników, zobaczył grupę kolegów z banku, którzy stali z aparatami fotograficznymi i nie mogli opanować śmiechu. Pomysłodawcą porwania był przyjaciel Sharpa, Les Allen. Jak powiedział mężczyzna, porwanie było zemstą.
Znalazł 50 tys. dolarów i został bohaterem narodowym. Nowy bohater narodowy Pakistanu, Essa Khan od 20 lat pracuje jako sprzątacz w jednym z hoteli w miejscowości Gilit położonej w górach Karakorum, na północy kraju. Rocznie zarabia równowartość ok 1000 złotych. Gdy sprzątał pokój opuszczony przez gościa, w sejfie znalazł zapomnianą torbę. Było w niej 50 tys. dolarów. Nie zastanawiał się długo i zgłosił znalezione pieniądze dyrekcji hotelu. Szybko udało się znaleźć właściciela pieniędzy. Okazało się, że to roztargniony pracownik organizacji pozarządowej z Japonii. Dyrektor hotelu stwierdził, że Japończyk był zawstydzony, gdy dowiedział się o zapomnianej torbie. - Zadzwoniliśmy do niego po trzech dniach po opuszczeniu hotelu, a on nie był świadomy, że zostawił pieniądze - powiedział Rashid Uddin. - Przyszedł następnego dnia, na jego twarzy malowało się uczucie ulgi - dodał.
vseo.pl
Policja stara się ustalić, czy fragment ciała należał do tej samej osoby co któreś z dotychczasowych znalezisk. Nie jest to jednak proste, ponieważ zdaniem ekspertów wszystkie stopy przebywały w wodzie dłuższy czas.
Nowozelandzka policja szuka pary, która zaginęła, gdy na skutek bankowej pomyłki na jej konto trafiło 10 mln nowozelandzkich dolarów (ponad 4 mln euro) - podała w czwartek BBC. O pomoc poproszono Interpol. Para wynegocjowała z bankiem debet na 10 tys. dolarów nowozelandzkich, ale na jej firmowe konto wypłynęło 10 mln, z czego część wypłacono. Następnie ślad po świeżo upieczonych milionerach zaginął. Policja sądzi, że opuścili oni kraj i w poszukiwania zaangażowano Interpol. Na feralny debet przystał australijski bank Westpac, który obsługuje 10 mln klientów. Policja zapewnia, że bank odzyskał część bezprawnie podjętych pieniędzy, ale nie precyzuje, w jaki sposób.
Dwaj bytomianie mieli pecha. Napadnięty przez nich mężczyzna okazał się reprezentantem kadry narodowej w judo. Złodzieje napadli na judokę z Radzionkowa w niedzielę w nocy, w Bytomiu. Jeden z nich wyczekał aż mężczyzna przy bankomacie wprowadzi PIN, a potem podbiegł i uderzył go w głowę. - Prawdopodobnie wbrew założeniu napastnika, uderzony w twarz mężczyzna zamiast upaść, lub co najmniej być zamroczonym od ciosu, złapał go za klapy ubrania i powalił na ziemię. Widzący to 25-letni wspólnik napastnika podbiegł by pomóc kompanowi, jednak zanim zdążył wyprowadzić cios, również i on szybko znalazł się na chodniku w pozycji leżącej - informuje policja Pierwszy z napastników próbował jeszcze walczyć, a jego kompan wziął nogi za pas. Po krótkiej ucieczce wpadł prosto w ręce policyjnego patrolu. Chwilę później złapany został też drugi złodziej.