Udar- zestaw nr.34576
W Wielkiej Brytanii odkryto pamiętnik słynnego brytyjskiego podróżnika, który ocalił życie prawdziwego Robinsona Crusoe i walczył z piratami na Karaibach. Liczące około 300 lat dzienniki kapitana Woodesa Rogersa opisują jego 3-letnią podróż dookoła świata, podczas której nieustraszony żeglarz zgromadził fortunę rabując statki piratów i hiszpańskie galeony. Właśnie w trakcie tej podróży, zaprzyjaźniony z pisarzem Danielem Defoe Rogers zabrał w pewnej wysepki na Oceanie Spokojnym rozbitka Alexandra Selkirka, który stał się pierwowzorem bohatera słynnej powieści. Kilka lat po powrocie Rogersa do ojczyzny wydrukowano około 100 egzemplarzy jego dziennika "A Cruising Voyage Around The World", z których jeden odnaleziono niedawno w Bristolu. Unikatowy tomik trafi pod koniec stycznia na licytację, podczas której może osiągnąć cenę 3000 funtów.
Stoil Panajotow już trzy razy zawierał związek małżeński. W żadnym nie czuł się szczęśliwy. Postanowił spróbować ostatni raz... z kozą. 54-letni bułgarski rolnik oddał swoją żonę, a w zamian dostał kozę. Za zgodą kobiety. Do zawarcia dziwnej transakcji doszło marcu w czasie targu zwierząt w mieście Płowdiw w środkowej Bułgarii. - Dzień wcześniej przyjaciel powiedział mi, że nigdy nie miał szczęścia z kobietami, a bardzo lubi moją żonę - powiedział rolnik. Na oczach zdumionego tłumu mężczyźni dokonali zamiany. - Koza rodziła już trzy razy, a moja żona nigdy - Panajotow wyjaśnia przyczyny zawarcia transakcji. - Więcej zatem zyskał właściciel kozy: ja dostałem używaną kozę, a on całkiem nową żonę - dodaje bez ogródek.
vseo.pl
Tymczasem okolice Vancouver huczą od plotek i spekulacji na temat pochodzenia makabrycznych znalezisk. Obok teorii o seryjnym mordercy i wypadkach na motorówkach pojawiła się też taka, że stopy należały do ofiar tsunami, które uderzyło w Azję w 2004 roku.
Awaria elektryczności w samym środku masowej ceremonii ślubnej na południu Indii spowodowała, że dwóch panów młodych ożeniło się nie z tymi pannami młodymi, z którymi zamierzali - poinformowała w piątek indyjska agencja PTI. Do pomyłki doszło w nocy z czwartku na piątek w hinduistycznej świątyni w miejscowości Periyakulam w stanie Tamilnadu. Masowe ceremonie zaślubin są bardzo popularne na południu Indii. W momencie, gdy 40 panów młodych miało jednocześnie włożyć swoim ukochanym na szyję "mangalsutry", czyli święte naszyjniki - który to gest kończy ceremonię zaślubin - zgasło światło. Gdy wykryto pomyłkę, duchowni odmówili modlitwę korygującą "parikara puja", po czym "mangalsutry" zostały włożone na szyję odpowiednich panien młodych.
Pewien niemiecki rolnik domaga się odszkodowania za przerażone kury, które na widok balonu przestały znosić jajka.