Udar- zestaw nr.50982
By potwierdzić swoją tezę badacze pokazali 42 sędziom fragmenty nagrań walk pomiędzy dwoma zawodnikami taekwondo o podobnych umiejętnościach. W czasie każdego nagrania jeden zawodnik nosił czerwony sprzęt ochronny, a drugi - niebieski. Każdy sędzia indywidualnie ocenił wszystkie walki. Następnie każdy z nich jeszcze raz obejrzał pojedynki. Tym razem jednak w innej kolejności i z komputerowo zamienionymi kolorami sprzętu ochronnego zawodników.
56-letnia Jennifer Figge została pierwszą kobietą, która pokonała wpław Atlantyk docierając w ub. czwartek 5 lutego do plaży na karaibskiej wyspie Trynidad. Figge rozpoczęła odważną próbę 12 stycznia, wyruszając z położonych w pobliżu zachodnich wybrzeży Afryki Wysp Zielonego Przylądka. Amerykanki nie zraził wówczas silny wiatr i fale dochodzące 9 metrów wysokości. Płynęła asekurowana przez jacht, na którym odpoczywała i spożywała posiłki. Pierwotnie Figge zamierzała, po pokonaniu dystansu ok. 2100 mil (3.380 km), dotrzeć do Wysp Bahama, ale złe warunki atmosferyczne zmusiły ją do zmiany trasy i udania się do położonego bardziej południe Trynidadu. To jednak nie koniec jej odysei, bowiem Figge zamierza stamtąd przepłynąć do Brytyjskich Wysp Dziewiczych, gdzie planuje dotrzeć w końcu lutego. Jak przyznała w rozmowie z dziennikarzami, na pomysł przepłynięcia Atlantyku wpadła podczas podróży samolotem nad tym oceanem. Samolot co chwila wpadał w silne turbulencje i Figge pomyślała, że już lepiej byłoby płynąć. Do swego wyczynu przygotowywała się... w przydomowym basenie w Aspen, w stanie Kolorado, gdzie mieszka. Figge budziła się codziennie na jachcie o 7 rano i po śniadaniu złożonym z makaronu i pieczonych ziemniaków rozpoczynała pokonywanie kolejnego odcinka - jeśli pogoda na to pozwalała. Najdłużej przebywała w wodzie przez 8 godzin, najkrócej - przez 21 minut. Załoga jachtu podawała jej w wodzie butelki z płynem energizującym.
vseo.pl
Harry Potter jako krzewiciel wartości moralnych i dobra, a także uosobienie mrocznych sił, czarów i manipulacji - takie dwa portrety słynnego małego czarodzieja przedstawia watykański dziennik "L'Osservatore Romano". Gazeta opublikowała dwa artykuły na temat bohatera sagi JK Rowling - entuzjastyczny i zdecydowanie krytyczny. W pierwszym tekście podkreśla się, że książki o Harrym Potterze "przedstawiają wizję osoby kierującej się wartościami moralnymi, takimi jak wybór dobra, ofiarowanie, poświęcenie, przyjaźń i miłość". W artykule zatytułowanym "Nie siła sukcesu, ale pokora daru z samego siebie" jego autor Paolo Gulisano przypomina, że jest to saga dla dzieci i dorosłych, dla pokolenia czytającego niewiele więcej niż SMS-y. A mimo to - dodaje - książki te odniosły nadzwyczajny sukces i mają miliony czytelników. W zamieszczonym obok artykule pod tytułem "Błędny wizerunek bohatera" Edoardo Riali zwraca uwagę na to, że książki te proponują "jako wartość pozytywną czary, gwałtowną manipulację rzeczami i osobami dzięki mrocznej wiedzy". Jego zdaniem powieści tych nie da się porównać z dziełami Tolkiena i Lewisa, "chrześcijańskich autorów najbardziej uwielbianych bajek XX wieku".
Po prawie 80 latach i dwóch małżeństwach z innymi kobietami 97-letni Mohammed Eid mieszkający w Arabii Saudyjskiej ożenił się ze swoją młodzieńczą miłością, która dziś ma 90 lat - poinformowały w środę miejscowe media. Pochodzący z Al-Noairija na wschodzie kraju Eid jako młodzieniec bezskutecznie ubiegał się o rękę dziewczyny, która w ramach starej rodzinnej tradycji była przeznaczona dla syna jego stryja. Według gazety "Al-Hayat" dziewczyna nie była szczęśliwa ani w swoim pierwszym, zaaranżowanym, małżeństwie, ani w relacjach ze swoimi pięcioma kolejnymi mężami. Czterech z nich rozwiodło się z nią, prawdopodobnie dlatego, że nie miała z nimi dzieci. Dwóch innych zmarło. Kiedy przed rokiem zmarła druga żona Eida postanowił on odszukać swoją młodzieńczą miłość. Miał szczęście - kobieta żyła i była akurat wolna. 90-latka nie miała też już żadnych męskich krewnych, których musiałaby prosić o zgodę na małżeństwo. Po badaniach medycznych, które w Arabii Saudyjskiej musi przejść każda para mająca się pobrać, "państwo młodzi" podpisali wreszcie umowę małżeńską. Przed nimi jeszcze wesele.
Amerykanin Walter Cavanagh ma 1497 ważnych kart kredytowych zapewniających mu linię kredytową w wysokości 1,7 miliona dolarów.Rekordzista jest również posiadaczem najdłuższego portfela świata na 800 kart o łącznej wadze 17 kilogramów i mierzącego aż 75 metrów. Na co dzień jednak z niego nie korzysta, ponieważ większość jego kart znajduje się w skrytce bankowej.