Udar- zestaw nr.57792

Tadeusz Krupa twierdzi, że ma system. Ale powtarzające się wygrane wzbudziły poważne podejrzenia organizatora loterii Cash Five w stanie Kolorado. Postanowiono zbadać sprawę i sprawdzić, czy gracz z Polski w uczciwy sposób zdobył co najmniej 158 tys. dolarów w tak krótkim czasie. Organizator loterii, Colorado Lottery, przeprowadził dochodzenie po skargach innych graczy, którzy zwrócili uwagę na liczne wygrane osób noszących nazwisko Krupa. Od grudnia 2007 roku aż 21 razy Tadeusz Krupa lub ktoś z jego rodziny zgarniał pieniądze w losowaniach loterii Cash Five. Siedmiokrotnie udało im się trafić główną wygraną, czyli 20 tys. dolarów. Nie wiadomo, ile dokładnie wygrała rodzina Krupów, ponieważ wygrane mniejsze niż 1000 dolarów nie są rejestrowane. Przedstawiciele Colorado Lottery rozmawiali z rodziną zwycięzcy oraz z pracownikami kolektur, gdzie zostały kupione szczęśliwe losy. Jednak nie dopatrzyli się żadnego naruszenia przepisów. - To był po prostu niezwykły przypadek - uważa Tom Kitts z Colorado Lottery. - Moim zdaniem ten pan i jego rodzina najprawdopodobniej dużo grają. I mają niesamowite szczęście - tłumaczy. Krupa twierdzi jednak, że ''ma system''. - Jest tutaj - mówi, pukając się w czoło. Opowiada, że numerów szuka w internecie, a potem wypełnia tysiące kuponów. Jego słowa potwierdzają pracownicy kolektur. Bywają tygodnie, że Krupa kupuje od nich losy o wartości tysięcy dolarów. Mężczyzna utrzymuje, że wygrał więcej niż wydał na kupony. Nie można tego jednak udowodnić. Stosuje wiele kombinacji liczbowych jednocześnie, ale ma swój zestaw ''szczęśliwych numerów'': 8, 12, 16, 22, 27.
Internauci są mało kreatywni w wymyślaniu haseł - wynika z badań opublikowanych przez magazyn Information Week. Jak zabezpieczamy dostęp do kont bankowych, poczty i innych prywatnych danych? No cóż... niezbyt oryginalnie. Analizie poddano listę 28 tysięcy haseł skradzionych niedawno z popularnych stron amerykańskich, zamieszczoną potem w sieci. W czołówce znajdują się m.in. Pokemon, Matrix, Hannah (wśród fanów serialu ''Hannah Montana''). I są to te bardziej oryginalne hasła. 16 % internatów jako hasło podawało imię (własne lub dzieci). Kolejne 14 % stanowiły łatwe do zapamiętania kombinacje na klawiaturze np. ''1234'', ''qwerty''. Gwiazdom show-biznesu, nazwom programów telewizyjnych zaufało 5% internatów. Dużą popularnością cieszy się też "hasło", "hasło1", itp. Nie zabrakło również miejsca dla "Wszystko mi jedno", "Kocham", "Nienawidzę", "Tak" i "Nie". Przestrzegamy: jeśli nie chcesz, by ktoś włamał się do twojej poczty, banku - zmień swoje hasło póki czas! vseo.pl
Czteroletnia kotka o imieniu Bonny została przypadkowo zamurowana pod wanną. Przetrwała tam siedem tygodni.- To prawdziwy cud! - powiedziała Monika Hoppert, 60-letnia wdowa ze Stadthagen. - Głęboko wierzę, że anioł stróż czuwał nad nią. Jestem bardzo szczęśliwa - dodała. Bonny zaginęła 19 czerwca. W bloku, w którym mieszka jej właścicielka, wymieniano wówczas instalację wodną. Czarną kotkę widziano ostatnio w mieszkaniu sąsiadów, gdzie robotnicy właśnie zrywali okładzinę przy wannie.- Prawdopodobnie Bonny weszła pod wannę tuż przed tym, jak ponownie położono tam płytki - powiedziała Hoppert. Na początku sierpnia jeden z sąsiadów usłyszał żałosne miauczenie, dochodzące zza płytek, którymi wyłożono obudowę wanny. Waga kotki spadła do tego czasu z 6 do 2 kilogramów. - Nie mogłam w to uwierzyć. Ale gdy tylko poszłam tam i usłyszałam miauczenie, wiedziałam, że ten głos może należeć tylko do mojej Bonny - powiedziała wdowa. Kotka była tak słaba, że weterynarz radził uśpienie jej. Ale właścicielka przywróciła Bonny do zdrowia, podając pupilce rozcieńczoną karmę dla kotów. - Bonny prawie już doszła do siebie.
Naukowcy brytyjscy dostali prawie 5 milionów funtów na badania nad płaszczem Harry’ego Pottera zapewniającym niewidzialność. Grant został przyznany badaczom z londyńskiego Imperial College oraz uniwersytetu w Southampton przez fundację The Leverhulme Trust na pracę nad "meta-materiałem", którego powierzchnia będzie odbijać światło stwarzając iluzję, że pokryty nią obiekt jest niewidoczny. Obecnie efekt taki można uzyskać w przypadku fal o dużej długości, np. wysyłanych przez radar, zaś wynikiem najnowszych badań ma być materiał, który zmusi fale światła do omijania obiektu, przez co stanie się on niewidoczny dla ludzkiego oka. Tego rodzaju meta-materiały mogą znaleźć zastosowanie w medycynie, nowoczesnych metodach zabezpieczeń oraz przekazie danych.
Japońscy konstruktorzy zaprezentowali samochód na wodę. twierdzą, że auto jest mało kłopotliwe i nie emituje ani trujących pyłów, ani dwutlenku węgla. Samochód jest mały, niewiele większy od Fiata 126p. Energii dostarcza wewnętrzny generator, który potrzebuje wyłącznie wody. Urządzenie rozkłada ją na wodór i tlen i to właśnie wodór staje się paliwem - mówi szef zespołu konstruktorów z firmy Genepax, Kiyoshi Hirasawa. Najważniejsze w naszym samochodzie jest to, że nie wymaga on zewnętrznego źródła zasilania - dodaje Hirasawa. Zdaniem producenta może być to woda mineralna, z kranu, albo nawet deszczówka. Litr wody wystarczy, by samochód jeździł przez 60 minut z prędkością 80 kilometrów na godzinę. Konstruktorzy nie mówią jednak na czym polega fenomen taniego rozkładu wody bez dostarczania energii z zewnątrz. Szczegóły techniczne i faktyczny koszt utrzymania samochodu pozostają więc na razie tajemnicą.