Udar- zestaw nr.74129
Kolor stroju noszonego przez zawodników może wpływać na decyzje sędziów w sportach niewymiernych - twierdzi Norbert Hagemann i jego koledzy z Uniwersytetu w Muenster.
Rosyjska marynarka wojenna odtajniła niesamowite dokumenty. Tym razem nie chodzi o kulisy zimnej wojny, a spotkania z UFO na wodzie. W ZSRR był to temat tabu. Nie wolno było nawet żartować o UFO.Tymczasem tajemnicze latające, czy raczej pływające obiekty były widywane z radzieckich statków w wielu miejscach na całym globie: na Atlantyku, w okolicach trójkąta bermudzkiego i morza Karaibskiego. Spotkania te opisywano w oficjalnych raportach marynarki wojennej. - Oceaniczne UFO pokazuje się często, gdy koncentruje się flota nasza lub NATO. W okolicy Bahamów, Bermudów, Puerto Rico - opowiada emerytowany rosyjski kapitan, Igor Barklaj Jeden z opisywanych przypadków miał miejsce na Pacyfiku. 6 niezidentyfikowanych obiektów śledziło rosyjską atomową łódź podwodną. Gdy łódź wypłynęła na powierzchnię, obiekty podążyły za nią, a potem odleciały. Kilkakrotnie udało się zmierzyć prędkość tajemniczych podwodnych obiektów. Poruszały się bardzo szybko - ponad 400 km/h. Jeszcze bardziej tajemnicze wydarzenie miało miejsce w 1982 roku podczas treningu nurków na jeziorze Bajkał.
vseo.pl
Naukowcy brytyjscy dostali prawie 5 milionów funtów na badania nad płaszczem Harry’ego Pottera zapewniającym niewidzialność. Grant został przyznany badaczom z londyńskiego Imperial College oraz uniwersytetu w Southampton przez fundację The Leverhulme Trust na pracę nad "meta-materiałem", którego powierzchnia będzie odbijać światło stwarzając iluzję, że pokryty nią obiekt jest niewidoczny. Obecnie efekt taki można uzyskać w przypadku fal o dużej długości, np. wysyłanych przez radar, zaś wynikiem najnowszych badań ma być materiał, który zmusi fale światła do omijania obiektu, przez co stanie się on niewidoczny dla ludzkiego oka. Tego rodzaju meta-materiały mogą znaleźć zastosowanie w medycynie, nowoczesnych metodach zabezpieczeń oraz przekazie danych.
Pewien romantyk z Bristolu oświadczył się swojej dziewczynie umieszczając pierścionek zaręczynowy na wystawie muzeum. 30-letni informatyk Rob Colbourn poprosił personel muzeum miejskiego o zgodę na wstawienie pierścionka pomiędzy eksponaty i następnego dnia przyprowadził ukochaną na wystawę. To właśnie tam zdumiona dziewczyna zobaczyła efektowny klejnot z tabliczką o treści: "Pierścionek użyty przez Roba Colbourna podczas zaręczyn z Marisą Stabler".
Samorządowcy tłumaczą, że poszli Bondzie na rękę, bo wymagał tego ważny interes podatnika. Burmistrz Nowogardu mówił Pawłowi Żuchowskiemu, reporterowi RMF FM, że na ziemi należącej do Ryszarda Bondy powstały firmy i nie chciał, żeby miały długi, dlatego umorzył Bondzie podatek.